O wewnętrznym pasie murów obronnych Wrocławia
Intensywny rozwój średniowiecznego Wrocławia przerwany został przez najazd tatarski z 1241 roku. Pierwsze założenie miasta, w wiekach X-XII najpewniej było ufortyfikowane jedynie wałami ziemnymi i nie było otoczone fosą. Ten system obrony wystarczający był wobec oblężenia Wrocławia w 1109 przez wojska króla niemieckiego Henryka V ale w obliczu najazdu mongolskiego w 1241 mieszkańcy opuścili miasto, które zostało złupione przez najeźdźców i puszczone z dymem. Po wycofaniu się Mongołów niezwłocznie przystąpiono do tworzenia nowych, skuteczniejszych niż dotąd umocnień obronnych. Budowę murowanych fortyfikacji rozpoczęto po połowie XIII wieku lub najwcześniej w latach 40-tych i była to największa inwestycja budowlana nowo lokowanego miasta rozpoczęta tuż po samej lokacji, a więc jeszcze w roku 1242. Ten pierwszy pas obwarowań ciągnął się od obecnej Hali Targowej do placu Dominikańskiego, wzdłuż ulicy Kazimierza Wielkiego aż do ulicy Grodzkiej. Obwód głównego muru liczył ok. 2,3 km i zawierał 62 baszty i 5 bram:
- NMP (później Piaskowa) na północy
- Oławska na wschodzie
- Świdnicka na południu
- Ruska i Mikołajska na zachodzie.
Przed 1305 rokiem powstała też kolejna brama na wschodzie – Nowa, prowadząca do Nowego Miasta, zaś nieco później na północy brama Odrzańska. U schyłku średniowiecza wszystkie ulice i uliczki biegnące ku Odrze kończyły się bramami lub furtami, zaś bramy zaopatrzone były w przedbramia.
Cały ten system umocnień miasta, otoczony został fosą w dużej mierze bazującą na naturalnych oraz sztucznych odcinkach Odry oraz Oławy (tzw. Czarnej). Przekop ten rozpoczęto w latach 40. XIII wieku, a wody Oławy wprowadzono doń w 1291. Na jej nurcie zbudowano młyny, natomiast końcowy odcinek Czarnej Oławy, bezpośrednio przed jej ujściem do Odry, wykorzystywany był przez rzemieślników – białoskórników, którzy garbowali skóry na leżących tuż nad wodą pomostach, bezpośrednio przylegających do ich niewielkich domów i warsztatów w wąskim pasie między murami miejskimi a fosą. Odcinek ulicy, położony w miejscu, gdzie te warsztaty były zlokalizowane, do dziś nazywa się ulicą Białoskórniczą.
Znaczenie gospodarcze Czarnej Oławy przez kolejne stulecia systematycznie spadało, zwłaszcza gdy wytyczono drugą, czyli zewnętrzną linię fortyfikacji z jeszcze jedną fosą. Jej wody traktowane przez mieszkańców jako ściek i śmietnik i nie nadawały się do celów spożywczych - postępujące zamulanie zamieniało ją coraz bardziej w leniwie płynący kanał ściekowy. Po epidemii cholery w 1866 Czarna Oława została ostatecznie zasypana.











